Przy okazji Oscarowych klimatów postanowiliśmy trochę powspominać i z ogromnym sentymentem powróciliśmy do ubiegłorocznego zwycięzcy.
Artysta jest filmem, który przede
wszystkim przypomina widzom o magii kina, o życiowej pasji i miłości
artysty do tego co chce tworzyć. Podczas oglądania można przenieść się
kilkadziesiąt lat wstecz i całkowicie oddać się tej przejmującej, ale
jakże przyjemnej historii.
Francuski
reżyser Michel Hazanavicius dostarczył nam wielu pięknych i
wzruszających momentów, które nie tylko przedstawiają nostalgię i
rozgoryczenie zapomnianego aktora Georga Valentino, ale także
odzwierciedlają nowatorskość i jej wpływ na świat filmu z perspektywy
lat 20. Film jest poniekąd przerysowaną, ale prawdziwą i czarującą w
swoim
przekazie historią, na którą miłośnicy kina powinni zwrócić szczególną
uwagę. Na co dzień często mamy do czynienia z produkcjami, które nie
wymagają
od nas zbyt wiele, ale którym jednocześnie czegoś brakuje. Z Artystą
jest inaczej. Może nie wymaga od nas dużego skupienia, ale z
pewnością nie pozostawi po sobie uczucia niedosytu.
W Artyście pełno jest pozytywnych wibracji, które przeplatają się jednocześnie ze smutnym losem głównego bohatera. Całość ma bardzo subtelny wydźwięk i oddaje ogromny szacunek dla tradycji kina. Do tego gra aktorska, oprawa muzyczna i urzekająca rola psa przyjaciela od razu trafiają prosto do serc widzów.
Niektórzy uważają, że to właśnie Jack (pies Uggie) odegrał rolę prawdziwego artysty w filmie. Za to też w 2012 roku piesek otrzymał nieoficjalną Złotą Palmę dla najlepszego psa oraz pierwszą w historii Złotą Obrożę przyznaną przez czasopismo "Dog News Daily." Pojawił się również na rozdaniu Złotych Globów i był ozdobą Oscarów. Ma już na swoim koncie role w filmach takich jak Pieskie życie, Mr. Fix It czy Woda dla słoni (tu wystąpił u boku Roberta Pattinsona i Reese Witherspoon). Podobno Uggie ma nawet własne konto na Twitterze ;)
K.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz